Dotyk lasu

Lubiła się Puszczać. Najbardziej w niedzielne poranki. Z kacem bądź wciąż pijana odklejała się od lepkiej skóry męża i wyskakiwała z ciepłej pościeli. W łazience zadzierała wysoko nogę, by umyć wilgotne sny, przecierała niebieskie oczy, myła zęby i uśmiechała do wciąż nagiej siebie. Szczypała policzki, by nabrały rumieńców, ważyła w dłoniach jędrne piersi, prześlizgiwała dłonią po miękkim brzuchu, klepała pełne uda. Skóra wracała do życia, dusza wracała do niej. Ona wymykała się ze swojego świata i szła się Puszczać.

Czytaj dalej Dotyk lasu

Poranek, 06:05

Rozkładasz mi nogi i wdzierasz się w mój sen

Kołyszesz delikatnie. Zakrzywiasz czasoprzestrzeń

Choć jesteś twardy dotykasz mnie swoją miękkością

Zmieniam stan skupienia ze stałego w płynny

Za oknem wciąż szaro, lecz Ty obsypujesz mnie kolorami

Dryfujemy

 

Hanka V. Mody

Obraz olejny pt. Na krawędzi pragnienia autorstwa Mai Borowicz

#zakochajsięwniej

#ażtak #lubięto #mojemiasto #warszawanocą #widokzsiekierkowskiego #wisłasięsnuje #symbol #łapieszmniezarękę #biegniemydalej #obcasystukają #światłaprzyciągają #tyletutaj #śmiejemysię #zostańzemną #czytamyhłaskę #sprayemnapisany #kolorowemury #będzienormalnie #tomisięśni #dotykaszmojejtwarzy #dotykaszserca #wszystkoowarszawie #uderzadogłowy #mojemiasto #lubięto #ażtak

 

Dotknij mnie słowami. Najpierw usta moje dotknij „kochaniem”. Niech dźwięczy mi w głowie gdy „suką” ściśniesz piersi. Brzuch omieć „moja”. I niech się stanie. „Kurwą” i „szmatą” złóż razy na udach. Zostaw mi ślady z „dziwki”. Niech pośladki nabiorą koloru purpury. Niech litery złożą się w całość. Dopełnij kropką by słowo ciałem się stało.

Hanka V. Mody

Przyjdź

Przyjdź i weź mnie sobie

Nie pytaj czy możesz

Nie pytaj czy chcę

Po prostu przyjdź i weź mnie sobie

Przełam wszelki opór

I weź mnie sobie

Pewnie, bez lęku

Weź mnie sobie

 

A ja schylę głowę

 

Hanka. V. Mody