Myślę, czyli kurewski talent i szansa na sukces

Zbiera mi się ostatnio. Ale nie, że zbiera mi się na lanie czy coś. Po prostu zbierają mi się myśli. Pęcznieją we mnie, aż muszą się wylać. Rozmawiam z różnymi ludźmi, czytam różne rzeczy, słucham i myślę. Tak, i mi się to zdarza. A szczególnie przed tym zanim coś napiszę. To tak trochę inaczej niż większość na Fejsuniu. Oni najpierw piszą a później… później to już nic. Bo żeby chociaż pomyśleli po czasie, ale na to w większości przypadków nie ma co liczyć. Zdarzają się jednak wyjątki i ja je sobie bardzo cenię. Czytaj dalej „Myślę, czyli kurewski talent i szansa na sukces”

#zakochajsięwniej

#ażtak #lubięto #mojemiasto #warszawanocą #widokzsiekierkowskiego #wisłasięsnuje #symbol #łapieszmniezarękę #biegniemydalej #obcasystukają #światłaprzyciągają #tyletutaj #śmiejemysię #zostańzemną #czytamyhłaskę #sprayemnapisany #kolorowemury #będzienormalnie #tomisięśni #dotykaszmojejtwarzy #dotykaszserca #wszystkoowarszawie #uderzadogłowy #mojemiasto #lubięto #ażtak

 

A kiedyś to było lepiej

czyli ogoliłam sobie cipkę.

„Kiedyś to było lepiej” – mój dziadek tak mawiał i umarł nieszczęśliwy i sfrustrowany. Pewnie z tej zgryzoty i jadu jaki z siebie wylewał. Wciąż słyszę te narzekania od różnych ludzi. „A kiedyś to się ze sobą rozmawiało, a teraz tylko się gapimy w telefony”, „A kiedyś to kobiety nie goliły cipek i pachniały mydłem a nie jakimiś perfumami”, „A kiedyś to się książki czytało a teraz się myśli tylko o pieniądzach”, „A kiedyś to, a kiedyś tamto…”. Czytaj dalej „A kiedyś to było lepiej”

Zaliczyć i nie policzyć

czyli metodologia a pozycja klasyczna, w skrócie: policzyć niepoliczalne.

Jak już wiecie, lubię się oglądać za kobietami, ale rozmawiać wolę z mężczyznami. Z takich rozmów wychodzą czasem ciekawe rzeczy. Ostatnio na przykład z jednym znajomym zeszliśmy na matematykę a dokładniej omówiliśmy kwestię metodologii obliczeń. Znajomy ów, zastanawiał się jak policzyć zaliczone. Czytaj dalej „Zaliczyć i nie policzyć”

Dotknij mnie słowami. Najpierw usta moje dotknij „kochaniem”. Niech dźwięczy mi w głowie gdy „suką” ściśniesz piersi. Brzuch omieć „moja”. I niech się stanie. „Kurwą” i „szmatą” złóż razy na udach. Zostaw mi ślady z „dziwki”. Niech pośladki nabiorą koloru purpury. Niech litery złożą się w całość. Dopełnij kropką by słowo ciałem się stało.

Hanka V. Mody

Rozmyślania przy niedzieli

Czyli zabawa z semantyką i co znaczy dla mnie dorosnąć

Taka mnie myśl dziś naszła, gdy sprzątałam szafę, że na wszystko w życiu jest odpowiedni czas i miejsce. Że nie ma co przyspieszać. Tao mówi „nie pchaj rzeki” i to jest jedna z mądrzejszych sentencji jakie słyszałam. Lubimy się przywiązywać, a czasem trzeba zrobić miejsce żeby przyszło nowe. Odkurzyć kąty, wyrzucić rzeczy czy rozstać się z niektórymi ludźmi. Ich czas już w naszym życiu minął, byli dobrzy na daną chwilę, nie ma się co kurczowo trzymać. Ci, którzy mają przy nas być, będą. Nie na siłę. Lepiej wyciągnąć wnioski i puścić to, co nam nie służy. Co jest za ciasne, albo za duże, zużyte czy niewygodne. Na to miejsce przyjdzie coś nowego i ktoś nowy. Na przykład nowi MY. Czytaj dalej „Rozmyślania przy niedzieli”

O podróżowaniu

Są w życiu człowieka takie dni kiedy się człowiek dobrze bawi. Za dobrze. Zazwyczaj są to dni, kiedy się aż tak dobrze bawić nie powinien. Więc co powinien zrobić człowiek? Wykazać się siłą woli i skończyć wszelkie dyskusje oraz odstawić to co ma nalane. Na przykład szklankę z wodą i iść spać. Inaczej może się okazać, że to rano będzie się musiał wykazać siłą woli by wstać i sprawdzić połączenia pociągów. Bo do samochodu jakoś tak strach. Będzie się musiał wykazać siłą woli i zrobić to, czego tak nie cierpi. Jechać pociągiem. Czytaj dalej „O podróżowaniu”