Hej, co słychać? Czyli mini poradnik jak nie podrywać na Fejsie

Pominę pewną, drobną kwestię, że fejsunio to nie jest portal randkowy, bo wiadomo, że ludzie mogą poznawać się wszędzie i szczęścia im nie będę odmawiać. Ba, ja sama lubię poznawać ludzi i ich historie, lub też zgłębiać zakamarki ich głowy czy duszy. Lubię jak mnie ktoś drapie w zwoje, poczuć to delikatne swędzenie w mózgu świadczące o tym, że ktoś był na tyle elokwentny, że mi je podrażnił a teraz domagają się stymulacji. Lubię ciekawą rozmowę i ciekawych ludzi. I kto wie, może i ja się kiedyś zakocham w słowach tego czy owego i może będziemy nawet żyli długo i szczęśliwie, choć to oksymoron jest, więc chociaż szczęśliwie i pasjonująco. Kto wie, nigdy nie mów nigdy itd. Wiem natomiast, że nie będzie żadnego szczęśliwie, nawet krótko po nieszczęśliwych słowach: Hej, co słychać? Czytaj dalej Hej, co słychać? Czyli mini poradnik jak nie podrywać na Fejsie

Z pamiętnika wciąż początkującego biegacza

Wraca człowiek z delegacji zrąbany jak koń po wyścigach i wie, że to jest ten dzień kiedy czas ruszyć dupę i iść biegać po jakiejś kilkudniowej przerwie. I nawet mu się chce i widzi się radośnie przemierzającego kilometry. Widzi się tak w wyobraźni do czasu gdy zjada na obiad krewetki zagryzane bagietką a następnie siada na kanapie. I nagle człowiek stwierdza, że chce mu się spać i w ogóle to przecież jest zmęczony i ciężko pracował cały tydzień i ogólne łojezu. Czytaj dalej Z pamiętnika wciąż początkującego biegacza

Nie zadawaj pytań bo możesz uzyskać odpowiedzi

Chyba jestem jakaś dziwna, bo uważam, że pewnych pytań nie należy zadawać nowo poznanym osobom. Ja nie chciałabym ich usłyszeć i nie robię tego w stosunku do innych. Należą do nich między innymi pytania o pracę. Ludzie robią to nagminnie. Gdzie pracujesz? A co to kogo obchodzi. Czy wnosi coś do mojej fantastycznej osobowości? Może jeszcze powinnam pokazać wyciąg z banku by udowodnić, że „warto” się ze mną zadawać? Dalej są pytania o życie osobiste.  Czytaj dalej Nie zadawaj pytań bo możesz uzyskać odpowiedzi

Rozpadało się. Rozmyło się wszystko. Woda płynie z nieba. Brrrr, zimno. Potrzebuję ciepłych skarpet. Na słońce nie ma co liczyć. Czas się przyzwyczaić do nowego wystroju świata. Już niedługo, do wiosny. To tylko kilka chwil, kilka oddechów. Kilka ciepłych wspomnień. Bicie serca. Jeden, lub dwa razy mocniej. Było. Śnieg spadnie, przysypie je białym puchem. Zamrozi na chwilę. Do wiosny.

Hanka V. Mody

Prokrastynacja, czyli witajcie na moim BLOGU

Prokrastynacja, to jedno z moich ulubionych słów. Oznacza, że nie jestem po prostu leniem, a to co mi dolega zostało zbadane i opisane. I tak, prokrastynacja jest wynikiem rywalizacji między układem limbicznym a korą przedczołową. W skrócie: nie potrafię się długo koncentrować, bo potrzebuję natychmiastowej nagrody. Do tego boję się porażki, a nie robiąc nic, mniej na ową porażkę jestem narażona. Leżę, pachnę i tyję. A mieszkanie zarasta brudem. Podobno większość ludzi tak ma, nie że tyją i zarastają brudem, ale odkładają dużo spraw nad później. Niby jakieś ok. 80% populacji. Czyli zaburzenie jest, ale w normie. Czytaj dalej Prokrastynacja, czyli witajcie na moim BLOGU