Integracja

Kiedyś, jak się człowiek chciał zintegrować to wychodził z innymi na piwo czy wódkę i integracja była jak ta lala. Tak zresztą poznałam moją przyjaciółkę. To znaczy znałam ją już wcześniej, ale nie lubiłam. W ostatniej klasie ogólniaka wszyscy poszliśmy na piwo i okazało się, że jednak ją lubię. Przyjaźnimy się do dziś.

Czyli integrować się warto i upić się warto, Marian Hemar wiedział to już dawno. Czytaj dalej Integracja

O wirtualnej wymianie myśli i po co ja w ogóle tutaj piszę

Cześć z osób znam osobiście, część tylko wirtualnie, kilkoro z Was pewnie jeszcze poznam w realu, a większości zapewne nie. Zdarza mi się rozmawiać z niektórymi przez telefon , choć nie widziałam ich na oczy i może wcale nie zobaczę. Tak zwany real przenika się z wirtualem. Ale przecież istniejecie naprawdę i na dowód tego nie potrzebuję skanu Waszych danych. Czy to tylko erzac „prawdziwych” znajomości? I tu warto zadać pytanie o tę prawdziwość. Czym ona jest? Czytaj dalej O wirtualnej wymianie myśli i po co ja w ogóle tutaj piszę

Nie zadawaj pytań bo możesz uzyskać odpowiedzi

Chyba jestem jakaś dziwna, bo uważam, że pewnych pytań nie należy zadawać nowo poznanym osobom. Ja nie chciałabym ich usłyszeć i nie robię tego w stosunku do innych. Należą do nich między innymi pytania o pracę. Ludzie robią to nagminnie. Gdzie pracujesz? A co to kogo obchodzi. Czy wnosi coś do mojej fantastycznej osobowości? Może jeszcze powinnam pokazać wyciąg z banku by udowodnić, że „warto” się ze mną zadawać? Dalej są pytania o życie osobiste.  Czytaj dalej Nie zadawaj pytań bo możesz uzyskać odpowiedzi